Marta Kosakowska20 Mar 2011

Modowy huligan Alexander McQueen

Kiedy nieco ponad rok temu media opublikowały informację o jego samobójczej śmierci, świat mody obwieścił odejście geniusza. „To ogromna strata” mówili wszyscy, którzy z modą mieli cokolwiek wspólnego. Wielu tzw. ludzi z branży, zapomniało, że oprócz fenomenalnego projektanta, odszedł również zagubiony człowiek.

Modowy huligan Alexander McQueen W zaledwie rok po jego śmierci projekty z metką Alexander McQueen można nazwać kultowymi, a jego samego – legendą. Zresztą stał się nią jeszcze za życia, a jego nagła śmierć, paradoksalnie, przyczyniła się do jeszcze większego rozsławienia jego nazwiska. Po śmierci projektanta, nazywanego naprzemiennie wizjonerem i chuliganem mody, sprzedaż ubrań i akcesoriów sygnowanych jego nazwiskiem wzrosła o 1400%. Dziś charakterystyczne koturny i torebki z czaszką są absolutnym must have celebrytek na całym świecie.

Projektant, który promował bajkową, momentami nieco mroczną kobiecość zachwycał swoimi pomysłami. Mówiono, że ma niezwykły talent, a jego pokazy mody to prawdziwe dzieła sztuki, spektakle, w których ubrania stanowią jedynie jeden z elementów. Jego pokazy nie mieściły się w dyskursie mody, wychodziły poza jej granice. Wiele z nich z powodzeniem można nazwać wręcz arcydziełami. Sam McQueen zaskakiwał i prowokował, np. wtedy, gdy podczas jednego z jego pokazów w Paryżu modelkom towarzyszyły sztuczne dzikie zwierzęta, a sam designer na koniec pokazu wystąpił w stroju wielkiego, pluszowego królika. Był najmłodszym kreatorem, który otrzymał tytuł Najlepszego Projektanta Roku w 1996 roku. Miał wówczas zaledwie 27 lat. Droga do tego spektakularnego sukcesu w młodym wieku była okupiona wieloletnim doświadczeniem. Jego przygoda z modą zaczęła się, kiedy rozpoczął praktykę w Anderson&Sheppard na Savile Row w Londynie, gdzie szył m.in. dla księcia Charlesa. Później szył kostiumy teatralne oraz przez krótki czas pracował dla japońskiego projektanta Koji Tatsuno oraz włoskiego – Romea Gigli. W 1994 rozpoczął naukę w prestiżowej szkole Central St. Martin's College od Art and Design i to była jego trampolina do sukcesu. Praca dyplomowa Alexandra McQueena została bowiem w całości kupiona przez angielską redaktorkę modową i ikonę mody, Isabellę Blow, która pomogła młodemu i zdolnemu projektantowi w karierze. Blow zapłaciła za nią wówczas 5 tysięcy funtów, dziś kolekcja jest bezcenna. To za jej namową zmienił imię z pierwszego Lee na drugie, Alexander i tak narodził się legendarny projektant.

Sukcesy Alexandra McQueena przyszły szybko. W 1996 roku został głównym projektantem Givenchy, zastępując na tym stanowisku Johna Galliano. Później związał się z marką Gucci. Każda jego kolekcja wywoływała poruszenie. Połączenie doskonałego warsztatu i niezwykłej teatralnej wyobraźni, sprawiło, że był on jednocześnie połączeniem skrupulatnego rzemieślnika i wizjonera mody. Inspirował się sztuką i codziennym życiem. Pracował z najlepszymi i dla najlepszych. Ma na swoim koncie współpracę m.in. z firmą Puma, M.A.C. czy stylizację okładki do płyty Bjork „Homogenic”.

Ostatnią kolekcję ukończył jedynie w 80% procentach, jednak jego spadkobiercy podjęli się kontynuacji jego modowego dziedzictwa. Alexander McQueen popełnił samobójstwo na krótko po tym, jak umarła jego ukochana matka, a wcześniej również bliska przyjaciółka Isabella Blow, która przyczyniła się do jego spektakularnego sukcesu. Powiedział kiedyś: „Nie planowałem dla siebie takiego życia. Kiedy ludzie cię rozpoznają i szanują, to jest miłe, ale ja nigdy nie miałem zamiaru robić tego dla sławy. Sławę powinno się pozostawić gwiazdom filmowym. Ja po prostu świadczę usługi.” (vogue.co.uk)

Fot. alexandermcqueen.com

Skomentuj Modowy huligan Alexander McQueen

Treśc komentarzy jest moderowana!
Wszelkiego rodzaju wulgaryzmy, obraźliwe sformułowania czy komentarze pozbawione jakiegokolwiek sensu bez żadnego przekazu, będą usuwane.

Bądź pierwszy i skomentuj! - Modowy huligan Alexander McQueen

POWIĄZANE TEMATY